Próbuję nowych sposobów na ukształtowanie twarzy, tym razem filcowania. Jest coraz lepiej, ale jeszcze dużo pracy przede mną.Ciągle nie mogę osiągnąć efektu, o jaki mi chodzi. No i ubranka! Ostatni raz szyłam je mając dziesięć lat, więc mam sporo do nadrobienia. Pierwsze spodnie, pierwsze bluzki z rękawami… Tego chłopca uszyłam jakiś czas temu, po nim wzięłam się z wykrojami za rogi. Kompletnie nie miałam pojęcia, jak się je robi, a uparłam się, że się nauczę. Szkicowałam, przymierzałam, szyłam i prułam, prułam, prułam. Kiedy kończyła mi się cierpliwość, odkładałam pracę na następny dzień. Tak powstały dwie pary spodni i bluzek, oraz garsonka ze spódnicą.

A chłopiec dostał na imię Topik. Ma wyszywane włosy, a praca z włóczką jest łatwiejsza, niż z naturalnymi włosami, jak w przypadku Liski i Brity.

Advertisements