Od dziś co jakiś czas będę pokazywała Wam, gdzie chodzimy z dziećmi. Ponieważ bez nich niemal nie ruszamy się z domu, szukamy miejsc atrakcyjnych również dla małych ludzi.

Wrocław pod tym względem dysponuje sporym wachlarzem możliwości. Poza stałymi miejscami, które można odwiedzać przez cały rok, warto szukać też czasowych ofert.

Na początku lipca odwiedziliśmy wystawę, która była aktywna tylko przez dwa tygodnie. Oglądaliśmy z zainteresowaniem prezentowane prace, tym bardziej, że nikt nie widział problemu w dotykaniu ich, co dzieciom bardzo się podobało. Mnie bardzo przypadły do gustu lamperie na korytarzu, ściana z półeczkami, na których stały posklejane plastikowe elementy pomalowane sprejem oraz kilka obrazów. Świetna była też wystawa w witrynie sklepowej, cała z… niebieskich bezów! Teraz już wystawy nie ma, a szkoda.

Kiedy zawędrujecie na wrocławski rynek, to polecam dwa miejsca. Znajdują się przy ulicy Świdnickiej, obydwa po lewej stronie idąc od rynku. Pierwsze tuż przed przejściem podziemnym pod ulicą Kazimierza Wielkiego, drugie miejsce jakieś trzydzieści kroków za przejściem. Pierwsze to Bar Barbara, gdzie można odsapnąć, poczytać, skorzystać z neta, coś przekąsić, wrzucić dzieci na drewnianą konstrukcję i pozwolić im się wyszaleć, zrobić sobie zdjęcie za darmo oraz skorzystać z ubikacji, też za darmo. Drugie miejsce to Stara Pączkarnia i jak mówi nazwa, kupicie tam pączki. Świeżutkie, pieczone przy Was, jeszcze ciepłe, wielkie i z niezwykłymi nadzieniami, rozpływające się w ustach pączki.