To niezwykła, szczegółowa, przejmująca opowieść, której narratorem jest dom. Tekst jest rymowany, pisany w lekko podniosłym stylu, co niezbyt mi odpowiada. Być może to kwestia tłumaczenia.

Za to ilustracje! Ach, ilustracje są n i e s a m o w i t e! Mnie by wystarczyły, opisują wszystko dokładnie i tekst mógłby tu nie istnieć.

Wypatrzyłam tę książkę dawno temu na blogu, dziś już nie pomnę jakim. Czaiłam się na nią, ale zawsze wypadało na ważniejsze zakupy. Teraz nareszcie mogłam sobie na nią pozwolić. Oczywiście kupiona dla dzieci, ale to nie znaczy, że mnie ma się nie podobać, prawda?

Z racji objętości nie pokażę Wam całej książki. Jak się zmieniał dom też nie pokażę. Za to przy domu stoi studnia, która, inaczej niż dom, jest niemym świadkiem zdarzeń i pokażę Wam fragment z jej historii.

Muszę przyznać, że to pierwsza z książek kupionych dla dzieci, która mnie wzrusza, porusza i skłania do głębszych przemyśleń. Takich o życiu i śmierci. Aż wyjątkowo przed zdjęciami z książki musiałam się wypowiedzieć.

Książka ma ok 65 stron (są nienumerowane), jeśli liczyć tylko te z ilustracjami.

Tekst: J. Patrick Lewis

Ilustracje: Roberto Innocenti

Przekład: Małgorzata Pasicka

Wydawnictwo: Bona, Kraków 2012