Dziwne rzeczy dzieją się na placu zabaw przed naszym blokiem. Dzisiaj wybuchła tam fabryka, wszyscy musieli się ewakuować pozostawiając w palących się zgliszczach jakieś mocno strategiczne materiały, bo kilku naukowców chciało je ratować. Wybuch był tak potężny, że rzucił wszystkich na trawę. To nic, zielone spodnie wypiorą mamy, kiedy ocaleni będą smacznie spać w łóżkach.

Małe kobietki chodzą w te i z powrotem z drugiej strony bloku a przez okno wpada ich skandowanie: „Gorz – kie dziec – ko! Gorz – kie dziec – ko!”.

Bardzo łatwo można podzielić dzieci na te, które oglądają „Gwiezdne wojny” i na te, które usypiają przy „Smerfach”.

I gdyby nie praca magisterska, którą piszę jak szalona, bo już mało czasu zostało, to byłaby to niemal idealna idylla, że tak powiem:)

Czasami to, co słyszę siedząc na balkonie, nie jest zabawne.

Plac zabaw zbudowano tak, że tworzy jak by łezkę. W jej ostrym rogu znajdują się ławki, piaskownica, huśtawki itd. a reszta to ogromny plac porośnięty trawą. Cały plac zabaw obwiedziony jest wąskim paskiem chodnika, który służy za tor wyścigowy. Blok stoi troszkę u podstawy „łezki” a troszkę przy jednym z jej boków, a łączą go z placem zabaw bujne krzaki. Bardzo bujne. Dzieciaki robią tam swoje bazy, kryjówki, skrytki itp. Czasami któraś mama zagada się z koleżanką i nie zwraca uwagi na to, co robi jej pociecha. Najczęściej taka mama, kiedy już się ocknie, reaguje rozsądnie. Bywa jednak i tak, że któraś z nerwowych dosłownie leci od ławek w krzaki i drze się głosem strasznym. Dopada malca i szeptem potwornym, którego mają nie słyszeć koleżanki z ławek, syczy: :Jeszszszszcze rassss tak zrobiszszsz, a tak ci włoję w dupę! Sssssłyszszszyszszsz, ssssso do ciebie mówię? Ssssspróbuj jeszcze rasssssss!”.

Antek nieruchomieje, podnosi na mnie przestraszony wzrok, patrzy uważnie w moją twarz i czeka na reakcję. Ja mówię: „Nic, nic, synku. Nie bój się”, a na plecach mam ciarki.

A potem po cichu wzdycham: „Boże, proszę, daj mi siły, bo dość już w życiu doświadczyłam zdenerwowania i nerwów, dość okazałam jej sama. Daj mi siły, żebym potrafiła znajdywać w swoim sercu spokój, kiedy rozmawiam z mężem i dzieckiem.”

źródło: Facebook

Advertisements