Tagi

Trochę farby na koniec pędzla, dużo wody, kilka razy pacnięte na karton. Plamka tu, plamka tam i czekanie, aż wyschnie. Potem zabawa w bazgrolenie, cienkopis i biały żelowiec idą w ruch, jeszcze tylko wyciąć i podkleić z tyłu taśmą dwustronną i są! Moje własne, bazgrolskie naklejki.

Reklamy