Tagi

I. Był król, któremu się śniło

Że o czym śnił może mieć

I to się nawet spełniło

Co chciał zaraz miał

Każdą rzecz, lecz

Tego mało mu było

I wiecznie smutny był król

Bo słońce wszystkim świeciło

A on nie mógł zagrać wszystkich ról

ref. Zazdrość, zazdrość

O radość, o smutek i o ból

Na złość, na złość

Królestwo swe spalił król

II. Spoglądał ze swego tronu

Na zgliszcza i cieszył się

Zazdrości nie ma już komu

Gdzie szczęście, gdzie radość no gdzie

I zazdrość przed nim usiadła

Z lusterkiem i spojrzał w nie

I twarz królewska pobladła

Miał popiół na serca dnie

ref. Na złość, na złość

Wszystkiemu, co kochał zadał ból

Zazdrość, przez zazdrość

Sam siebie zniszczył król

Kiedy byliśmy mali, mój brat i ja, wychowywaliśmy się bez telewizora. Później przyszła era komputerów, ale jakieś dziesięć lat po opisywanej chwili. Mieliśmy za to słuchowiska na kasetach. Uwielbiałam je i słuchałam setki razy. Był „Jacek i Placek”, opowieści biblijne, np. „Początki” albo „Noe”, i były „Skarby śniegu”. A tam piosenka, której nie ma w książce.

Piosenki można posłuchać w poniższym słuchowisko. Zaczyna się w ok. 33 minucie.

Advertisements