Tagi

Rozdrobnione jedzonko w słoiczku, które podaje się niemowlakom i małym dzieciom zwykło się nazywać gerberami, choć w rzeczywistości to nazwa firmy. Dlaczego nie hipki, albo bobofrutki?

Ponieważ kupne dania są bardzo drogie a Antek potrzebowałby dwóch dużych słoiczków by się najeść, postanowiliśmy robić mu sami jedzenie.

Jak zrobić domowe jedzenie dla dziecka? A tak:

– marchewkę gotujemy na parze, wrzucamy do miksera, zalewamy wodą tak, by jej poziom był równy z marchewką, miksujemy;

– brokuły, zielony groszek (mrożony, absolutnie nie z puszki, bo jest z solą i cukrem) i kalafior gotujemy w wodzie, każde w osobnym garnku, mielimy każde osobno tak, jak marchewkę;

– pierś i udko z kurczaka gotujemy w wodzie, miksujemy tak, jak marchewkę;

– wszystko gotujemy BEZ przypraw;

– marchewkę dzielimy na większe porcje, tak około cztery łyżki z „górką” i przekładamy do plastikowych pojemników, ewentualnie do foliowych woreczków;

– brokuły, groszek i kalafior mrozimy w pojemnikach na lód, a kiedy się zamrożą, przekładamy do pojemników plastikowych; można też mrozić w silikonowych foremkach do ciasta;

Marchewka powinna być podstawowym składnikiem posiłków dla dzieci, dlatego jej porcja powinna być znacznie większa niż reszta składników (ok 3:1).

Teraz można dowolnie kombinować z obiadkami. Raz może to być marchewka, kostka brokułów i kostka kurczaka, albo marchewka, dwie kostki zielonego groszku i brokuły…

Mrozić można też mięso z ryby, królika, dynię… jednym słowem wszystko. Oczywiście wszystko, co na danym etapie rozwoju dziecko jeść może.

* Próbowałam gotować obiadki w słoiczkach, zamiast je mrozić, ale nie chciały się zamykać i za dużo było zabawy z myciem.

mięso z kurczaka

brokuły

zielony groszek

marchewka, mięso z kurczaka, brokuły i zielony groszek

Reklamy