Tagi

, , ,

Kiedy byłam mała, książki dla dzieci były w porównaniu z dzisiejszymi, bezbarwne i nijakie. Jednak wtedy były małymi wyspami wyobraźni. Pomiędzy tymi sitodrukami trafiały się prawdziwe perełki. Pamiętam jak sąsiadka przynosiła do nas książkę z przepięknymi ilustracjami, pełnymi niezwykłych szczególików, których wtedy nie ogarniałam. Chociaż książka bardzo mi się podobała, zapamiętałam jedynie malutkiego robaczka, który pojawiał się prawie na każdej stronie.

Kilka tygodni temu całkiem nagle przypomniałam sobie małego robaczka z zielonym kapelusikiem i piórkiem. Zaczęłam szukać i znalazłam! Robaczka rysował Richard Scarry. No a po tym, jak już się dowiedziałam kto i gdzie, wtedy mąż przyniósł mi jedną z jego książek. Potwornie zniszczoną i wydanie francuskie, ale kilka stron ocalało. Jedną z nich włożyłam w ramę i ozdabia antkowy kącik.

Nie ma polskiego wydania tej książki, jest za to angielskie i już „wisi” nam na naszej liście „do kupienia”.

Advertisements