Tagi

,

Bardzo, bardzo nie lubię ukazywania ludzkiego ciała w sposób nieprawdziwy. Te wydłużone nienaturalnie nogi, szyje jak u łabędzia, jednolite kolory skóry itd. budzą we mnie obrzydzenie. Dlaczego to, co naturalne miałoby być brzydkie? Dlaczego ktoś wpadł na pomysł, że piękno to symetryczne ciało, niewystępujące nigdzie w naturze? Dlaczego piegi, plamki, rozstępy, cellulitis, wiszące piersi, rozciągnięta skóra mają być obrzydliwe?

Rozumiem, że należy o siebie dbać: jeść a nie obżerać się, stosować kosmetyki, zadbać o schludny wygląd, czasem troszkę poćwiczyć, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu lub zjeść odrobinę więcej (tak, tak!), by nie wyglądać jak wieszak na ubranie. Jednak to, co robią reklamy z ludzkiego ciała to jakaś masakra – inaczej się tego nie da nazwać.

I teraz ja staję przed lustrem, patrzę i co? I w depresję mi pozostaje tylko wpaść. Ponaciągane i asymetryczne piersi, rozstępy masakryczne, brzuch jak bania, nogi jak u słonia, a do tego wszystkiego sapanie, smarki itd.

Wiem, że jest to problemem wielu kobiet, które chodziły w ciąży. Pokazywanie mam z płaskimi brzuszkami niedługo po porodzie, uśmiechniętych, zadowolonych, bez oznak zmęczenia i wyczerpania, ciężarnych wiecznie zadowolonych, na pewno nie pomaga. Jest jednak kilka stron, kilka akcji i być może wielu (mam nadzieję) ludzi, którzy podpisują się razem ze mną w geście protestu przeciwko zakłamaniu. W ramach owego „odkłamania” umieszczam tu zdjęcia. Pooglądajcie je sobie.

Zdjęcia: Zosia Zija, artykuł „Tu mieszkało dziecko”

Tu zdjęcia pochodzące ze strony tej –> KLIK, pokazujące brzuchy po ciąży.

Polecam również anglojęzyczną stronę, która ma za zadanie pokazanie naturalnego piękna ciała matki –> KLIK

Kolejna strona ze zdjęciami naturalnie wyglądających (nagich oczywiście) piersi, właścicielki biustów nie skorzystały z „dobrodziejstw” współczesnych programów upiększających –> KLIK

Czy ktoś poczuł się urażony? A może zbulwersowany? Zszokowany?

Mnie te strony i zdjęcia pomogły.

Reklamy