Tagi

Łóżeczko zostało wybrane i stoi dumnie czekając na małego lokatora. Ma czarno-białe szczebelki z których dwa się wyciąga, by troszkę starsze dziecko mogło samo wychodzić i wchodzić nadal pozostając bezpieczne. Łóżeczko ma też opcję całkowitego ściągnięcia jednego z dłuższych boków i zainstalowania na nim niskiej blokady „antyupadkowej”. Jesteśmy zadowoleni z zakupu, bo łóżeczko posłuży zapewne przez trzy lub cztery lata, zanim mały z niego wyrośnie lub jego miejsce zajmie inny krasnal:) Ekonomiczne rozwiązania w kawalerce to konieczność.

Wybierając ochraniacz na łóżeczko chciałam, żeby był nie tylko praktyczny ale też ładny. A tu same jakieś mdłe kolory, z kiczowatymi misiami i serduszkami. W Ikei kupiłam więc materiał i sama uszyłam ochraniacz. Przepikowałam go, więc ładnie się układa.

A tak à propos kolorów to muszę przyznać, że jestem zniesmaczona tym narzucaniem niebieskiego dla chłopca. Nawet gdybym chciałam kupić coś w innym kolorze, to znaleźć mogę jedynie delikatne dodatki zielonego lub szarego. Gdzie się więc podziały wszystkie odcienie pomarańczowego, brązowego, czerwonego, żółtego, fioletowego?

Advertisements