Przestałam wyszywać, filcować, haftować, lepić, malować itd. Jakoś pomysły wszystkie ode mnie odeszły.

Za to chodzę z aparatem zawieszonym na szyi. Często większość zdjęć ląduje w koszu, ale czasami mam czym się pochwalić.

Stęsknionych i ciekawskich zapraszam na mojego bloga fotograficznego:

Nikomu Nieznany

Wprawdzie odnośnik do niego widnieje po prawej stronie i umieszczam wpisy na Facebooku, ale może akurat ktoś nie zauważył?

Reklamy