Tagi

, , ,

Uszyłam go wczoraj ze szmatek i wypchałam wełną, która mi została z filcowania.

Podarowałam go dziś Malutkiej. Pluszak został szybko oswojony i nazwany Potworkiem.

Ucieszyło mnie, że nowa pani Potworka spała mocno przytulając go do siebie. Praca nie poszła na marne.

Advertisements