Tagi

,

Ten kto ma w domu fretkę lub fretki wie doskonale, że potrafią one zasnąć prawie w każdym miejscu i pozycji. Miłka i Tutka nie są wyjątkiem jeśli chodzi o przybierane pozycje, ale śpią tylko w klatce (która prawie cały czas stoi otworem, więc mają do niej swobodny dostęp, nawet gdy biegają „luzem”).

Te sterczące łapki należą do Milki, na której brzuszku ułożyła się Tutka. No i przez sen chrapią, sapią, piszczą, furczą i w ogóle wydają takie odgłosy, że aż trudno zasnąć. Czasami zakradam się po cichutku i je podglądam. Miłce to nie przeszkadza, ale Tutka czuwa!

Reklamy