Tagi

, ,

Dopadła mnie miłość serduszkowa i mam już jedno własne (pierwsze było dla mamy z wyszywanej aidy).

Zrobione jest ze starych spodni dżinsowych, kwiatki wyhaftowane kordonkiem (koślawe, bo wzór z głowy, jak nitka prowadziła) a gałązki jak widać – koraliki. Do środka napchałam nieczesaną wełnę, którą używam do filcowania.

Advertisements