Tagi

, , ,

Zakątek odkryty przypadkowo. Wił się tam malowniczo wąski strumyczek. Prawie nie było słychać samochodów z szosy.

Kiedyś las i pole były moim drugim domem. Ich romantyzm, spokój i cisza sprawiały, że były to miejsca, w których spokojnie mogłam czytać, myśleć, rozmawiać.

Mieszkając w mieście trzeba kraść takie chwile, bo nie są chętnie rozdawane. Miasto ma swoje uroki, ale głęboko ukryte, natura jest urokliwa sama w sobie.




Reklamy