Tagi

, ,

Prezent, który miał potencjał, więc postarałam się go wydobyć.

Czy się udało – sami oceńcie.

Najpierw miała mieć czerwony kolor z listkami bluszczu (decoupage), ale wyglądała  okropnie. Trzeba było ją umyć, zetrzeć papierem ściernym i jeszcze raz pomalować na biało.  A potem dostałam w sklepie chusteczki z lawendą.

Jeszcze tylko został abażur. Początkowo miał być haftowany w lawendowe kwiatki, a potem fioletowy. Nie miałam farby ani barwnika w tym kolorze.

W zamrażarce leżała sobie cichutko resztka jagód. Ha!