Tagi

,

Emilka to moja kuzynka, z którą jestem wyjątkowo mocno związana emocjonalnie. Prócz miłości, mam w sercu do niej sporo „lubienia”, które wynika choć by z przekory( a do czego – pewnie niektórzy wiedzą).

Udało mi się tak wszystko zgrać, że Emila przyjechała do Wrocławia na pięć dni mojego urlopu.  Jej największym zainteresowaniem cieszył się wrocławski Aquapark, z którego, z wiadomych powodów, zdjęć nie umieszczę.  Dodaję za to zdjęcia z Zoo, które przechodzi właśnie modernizację; powolną, ale jednak(na szczęście, bo niektóre widoki były bardzo przykre).

Oraz kilka zdjęć nie związanych z zoo, ale z wizytą Emilki.

Na koniec dwa filmy z zoo: pierwszy obrazujący zainteresowanie ciekawskich surykatek frytkami(oczywiście nie dostały ich), a drugi krzyk papugi(taki hałas był w ptaszarni, że udało się nakręcić kilka sekund).




Reklamy