Tagi

, , ,

Półkę znalazłam u rodziców. Stara, zdaje się, że tzw. poniemiecka. Wisiała do góry nogami zawalona gratami, spiłowana z jednej strony, bo nie wystarczyło miejsca na kabel, który przechodził po ścianie koło niej.

Przy opalaniu okazało się, że pomalowana była  aż dziesięcioma warstwami farby.  Pierwszy kolor był blado oliwkowy z ciemniejszymi kropeczkami tu i ówdzie.

Zdarłam farbę, odmalowałam, dodałam troszkę decoupage.  No i jest.

Wisi w łazience  (do jednej z rolek papieru toaletowego dobrał się Rumo).