Tagi

, , ,

Tym razem radośnie: razem z dziećmi przenosimy się do większego żłobka. Juhu!!!

Daleko nie pójdziemy, bo do mieszkania po drugiej stronie klatki schodowej, ale nie to jest ważne.

Istotne jest to, że „plac zabaw” jest ze trzy razy większy niż obecny. Podniecenie udzieliło się już chyba wszystkim zainteresowanym. Jestem ciekawa jak będzie się pracować przy nowej kuchni i czy poskutkuje nowe rozwiązanie wydawania dzieci rodzicom?

A teraz coś związanego z dziećmi:

* Zuzia chowała się za krzesełka i powtarzała „Ciii, ciii, ciii…”. Cztery dni zajęło mi rozszyfrowanie, że chodzi o kupę.

Potem się dowiedziałam, że rzeczywiście-dzieci gotowe do „nocnikowania” chowają się gdzie popadnie, żeby po cichutku zrobić swoje.

Reklamy