Do wycinania użyłam noża z wymiennymi ostrzami. Nie wiem, czy ma on jakąś swoją nazwę (u mnie na zdjęciu znajduje się między nożykiem sprężynowym a pędzelkiem). Próbowałam dłubać rylcem, ale ma za duży kąt rozchylenia, nawet ten najmniejszy rylec i nawet po zwężeniu.
Wycinanie nożykiem wymagało większej precyzji i skupienia. Wycięcie jednego małego wzoru zabierało mi mnóstwo czasu, ale za to efekty były znacznie lepsze niż przy wycinaniu rylcem.
Gumka w której ryłam miała wymiary ok 55 x 25 x 12 mm.








A najlepszy instruktaż wycinania stempli jaki znalazłam pochodzi z Geninne’s Art Blog (na którym autorka prezentuje niesamowite prace!) i podaję go poniżej:
Uuuu, nie dla mnie taka precyzyjna robota – podziwiam!!!
Gdzie kupiłaś to dłuto z tą malutką końcówką? To czerwone
Pozdrawiam
Na Allegro.
A jaka to firma? Bo chwilowo poszukuję narzędzia jakiego używa autorka Geninne’s Art Blog . I nie wiem czy jest dostępny w Polsce ;/
Nie pamiętam jaka firma produkuje rylce takie, jak mój. Tego z Bloga Geninne nie sprowadzają do Polski, ale na eBay może się pojawić.
i ja ten filmik jakoś przegapiłam znając tego bloga? (nie pierwsza rzecz którą tak potraktowałam
)
Twoje stemple bardzo mi się podobają, kusi by natychmiast rzucić się na poszukiwania dłut, nożyków i gumek – dawno zakupionych w tym celu (i kilku w innych).
koronka – bomba, ważka z osobnymi skrzydełkami – świetna i jeszcze na dokładkę mobilna!